Przejdź do głównej zawartości

Posty

dwa i trzy

  -    należy do ciebie, tak ten dom i wszyscy jego mieszkańcy są twoją własnością. Skoro zaś pragniesz w swym sercu, aby moja córka, Hebron, została żoną ulubieńca twego, Tutmozisa, więc niech tak będzie... Teraz faraon opowiedział Antefowi, że Tutmozis ma dwadzieścia talentów rocznej płacy ze skarbu i znaczne dobra własne w różnych nomesach. Zaś dostojny Antef oświadczył, że jego jedyna córka Hebron będzie miała pięćdziesiąt talentów rocznie tudzież prawo korzysta- nia z dóbr ojca w tych nomesach, w których na dłuższy czas zatrzyma się dwór królewski. A ponieważ Antef nie miał syna, więc cały jego ogromny i nie zadłużony majątek musiał kiedyś przejść na Tutmozisa wraz z urzędem nomarchy Teb, o ile zgadzałoby się to z wolą jego świątobliwości. Po ukończeniu układów wszedł z dziedzińca Tutmozis i podziękował Antefowi naprzód za to, że takiemu jak on nędzarzowi oddaje swoją córkę, a po wtóre - że ją tak pięknie wycho- wał. Zarazem umówiono się, że ceremonia zaślubin odbędzie s
Najnowsze posty

tylko jeden

  -    palma w pustyni, szczególniej dziś, kiedy mój głuchoniemy poszedł z koszem do Memfisu, użebrać co dla matki Re i jej kapłana. -   I nie przykro ci?... -   Mnie?... - zawołał Menes. - Przez czas, kiedyśmy się nie widzieli, wydarłem bogom kilka tajemnic, których nie odstąpiłbym za obie korony Egiptu!... -   Czy to sekret?... - zapytał Pentuer. -    Co za sekret?... Przed rokiem dokończyłem pomiarów i rachunków odnoszących się do wielkości ziemi... -   Co to znaczy? Menes obejrzał się i zniżył głos. - Przecież wiadomo ci - mówił - że ziemia nie jest płaską, jak stół, ale - jest olbrzymią ku- lą, na powierzchni której znajdują się morza, kraje i miasta... -   To wiadomo - rzekł Pentuer. -    Nie wszystkim - odparł Menes. - A już wcale nie było wiadomo: jak wielką może być ta kula... -   A ty wiesz? - zapytał prawie wylękniony Pentuer. -    Wiem. Nasza piechota maszeruje na dzień około trzynastu mil egipskich * . Otóż kula ziemska jest tak ogro